Taksówkarze zebrali się pod Kancelarią Premiera z transparentami, trąbkami i gwizdkami. Taksówki krążyły też alejami Ujazdowskimi i okolicznymi ulicami. Według organizatorów pikiety na proteście pojawiło się około tysiąca taksówek. Delegacja taksówkarzy udała się do Kancelarii Premiera, aby przedstawić szefowi rządu petycję ze swoimi postulatami. Domagają się od rządu skutecznego egzekwowania ustawy o transporcie drogowym, która zakazuje podszywania się nielegalnym przewoźnikom pod taksówki. Chcą też wycofania z Sejmu projektu nowej ustawy, która zrównałaby pod wieloma względami przewóz osób i taksówki.
(po bokach zdjęcia znajdują się przyciski do nawigacji)
This is a WPSimpleViewerGallery
Na transparentach taksówkarze mieli między innymi takie hasła: “Fałszywe taksówki symbolem Euro 2012″, “Dość piractwa taksówkowego, “Żądamy przestrzegania prawa” i “Stop taksówkom bez licencji”. Pod Kancelarią Premiera było bardzo głośno, ale raczej spokojnie. W odróżnieniu od wielu podobnych demonstracji w tym miejscu, taksówkarze byli trzeźwi i nie zachowywali się agresywnie. W proteście wzięła udział także delegacja taksówkarzy z Krakowa.
Wcześniej kilkudziesięciu taksówkarzy wyruszyło przy dźwiękach marsza pogrzebowego z placu Bankowego pod Kancelarię Premiera. Mieli ze sobą symboliczną trumnę z klepsydrą “Ostatni licencjonowany taksówkarz”, wieńce i transparent z napisem “Nielegalny przewóz osób to koniec legalnych taksówek”.
Kilkadziesiąt taksówek podjechało pod Kancelarię Premiera około 11.30. Przy ogłuszających dźwiękach klaksonów taksówkarze złożyli trumnę na katafalku przed budynkiem. W okolicy utworzyły się ogromne korki, między innymi w al. Ujazdowskich od placu Trzech Krzyży, na Marszałkowskiej, al. Szucha, Bagateli i Myśliwieckiej.
Żądamy przestrzegania prawa
Na konferencji prasowej, która rozpoczęła się po godzinie 10 taksówkarze przedstawili swoje postulaty. Domagają się od rządu przestrzegania wyroków sądu nakazujących ograniczenie działalności “przewozów osób” i egzekwowania przepisów nakazujących karanie podszywających się “przewozów” pod taksówki.
- Dzika konkurencja, nielegalna konkurencja rozwija się znacznie lepiej, niż usługi taksówkowe. Efekt będzie taki, że jeśli tego nie zmienimy staniemy się jedyną stolicą europejską, gdzie nie będziemy mieli taksówek, gdzie będziemy mieli tylko i wyłącznie przewoźników okazjonalnych – powiedział na konferencji Paweł Biedrzycki ze Zrzeszenia Transportu Prywatnego. Obecnie w Warszawie jest około 9 tys. licencjonowanych taksówkarzy.
- Tak zwany przewóz osób nie ma legalnych taksometrów, nie wydaje paragonów, nie można reklamować takich usług. Nie wszyscy tacy przewoźnicy są tani, czasami są o wiele drożsi od zwykłych taksówek. Zbyt słaba jest też kontrola Inspekcji Transportu Drogowego – powiedział Paweł Biedrzycki, – Walczymy o swoje, nie pozwolimy, aby przewoźnicy wyparli nas z rynku – dodał.
Protest wspiera też “Solidarność” regionu Mazowsze i przedstawiciele taksówek powietrznych, ponieważ okazuje się, że również w powietrzu istnieją nielegalni przewoźnicy.
Dzisiejsza akcja to protest ostrzegawczy. – Jeśli nie przyniesie rezultatu, to może dojść do eskalacji protestu, taksówkarze są bardzo zdeterminowani i są w stanie wiele poświęcić, aby osiągnąć swój cel – powiedział Biedrzycki.
Postulaty taksówkarzy częściowo popiera stołeczny ratusz, któremu przede wszystkim nie podoba się to, że osoby, które świadczą usługi przewozu osób, nie muszą zdawać egzaminu ze znajomości topografii miasta. Urzędnicy krytykują też brak obowiązku przedstawienia przez takich kierowców zaświadczenia o niekaralności.
Ratusz argumentuje, że nad przewoźnikami osób nie ma żadnej kontroli. “Odpis z takiej licencji można przekazać wielokrotnie na rzecz innych. To właśnie powoduje, że liczba tych, którzy działają na zasadzie przewozu osób, nie jest w żaden sposób kontrolowana” – wyjaśnił Ochmański.
This is a WPSimpleViewerGallery
Przewodniczący “Solidarności” warszawskich taksówkarzy Michał Więckowski powiedział PAP, że większość klientów zamawiających taksówkę nawet nie wie, że korzysta z usług przewoźników także wtedy, gdy zamawiają kurs w taksówkowej korporacji. “Samochody przewoźników jeżdżących w korporacjach są identycznie oznakowane, od legalnych taksówek różnią się tylko tym, że nie mają czerwono-żółtego (barwy Warszawy – PAP) paska i warszawskiej syrenki na drzwiach. Często mają nawet numer boczny. Nie są ich w stanie rozróżnić nawet policjanci” – podkreślił.
Wśród propozycji stołecznego ratusza dotyczących uregulowania rynku taksówek znalazła się także propozycja zniesienia limitów na licencje taksówkarskie. Jak powiedział Ochmański, otworzyłoby to rynek dla wszystkich kierowców, którzy chcieliby pracować w zawodzie. To jednak nie podoba się taksówkarzom. Protestowali oni także przeciwko zwiększeniu liczby dostępnych w stolicy licencji, gdy w ub.r. radni zwiększyli obowiązujący w tym roku limit o 500 sztuk.
Według informacji ratusza, w Warszawie jest obecnie ok. 8 tys. czynnych, licencjonowanych taksówkarzy. Do końca roku może ich być 9462 – tyle wynosi limit ustalony przez warszawskich radnych. Według danych przedstawionych pod koniec ubiegłego roku przez wiceprezydenta stolicy Andrzeja Jakubiaka, okazjonalnych przewoźników osób z licencją wydaną w Warszawie jest ponad 1500, pozostali wykonujący tutaj działalność mają licencje wydane w innych miejscowościach. Nikt nie wie ilu ich jest, szacuje się, że ogółem liczba ta przekracza 4000.
Po południu Platforma Obywatelska zapowiedziała, że chce zakazać przewozu osób bez licencji taksówkarskiej. Projekt takiej ustawy w najbliższych dniach ma trafić do Sejmu; ma być w niej zapisany roczny okres przejściowy, w którym dotychczasowi przewoźnicy mogliby zdobyć odpowiednią licencję.
Przedstawiając projekt PO, Małgorzata Kidawa-Błońska tłumaczyła, że chodzi o ochronę pasażerów – „żeby pasażer, wsiadając do samochodu w mieście czuł się bezpieczny, żeby wiedział, że kierowca jest niekarany, że samochód jest sprawny, ma zalegalizowany taksometr i kasę fiskalną”. PO chce też czasowego zniesienia limitów na licencje taksówkowe, przyznawane przez władze gminy.
Zgodnie z uchwałą Rady Warszawy, miejska taksówka oznakowana jest m.in. herbem miasta (syrenką), umieszczonym w środkowej części przednich drzwi po obu stronach pojazdu numerem bocznym oraz hologramem z numerem licencji i numerem rejestracyjnym pojazdu, naklejonym w górnym prawym rogu przedniej szyby.
This is a WPSimpleViewerGallery
ZTM w godz. 11-14 zorganizował objazdy autobusów jadących Al. Ujazdowskimi
Stołeczna policja zmobilizowała dwukrotnie więcej policjantów na ulice w centrum miasta i starała się, żeby ruch w okolicach protestu był płynny.
Tekst: mmwarszawa.pl
Zdjęcia: Juhas

Deklaracja
Aktualna wysokość składek
Miesięcznik dla zawodowych taksówkarzy
Polski Portal Taksówkarzy
Postój taxi Branżowy Portal Taksówkarzy
Strona taksówkarzy dla taksówkarzy
Związek Taksówkarzy w Krakowie



Tak zachowują się prawdziwi Warszawscy Taksówkarze, protest ale z szacunkiem. Zobaczymy jaki szacunek ma władza do nas? W nocy na mieście nic się nie zmieniło, dalej to samo a nawet gorzej bo szarańczy coraz więcej i więcej… Ja już ciągnę ostatkiem sił… Po jedenastu latach polegnę dzięki “podwozowi” z wiochy ! Pozdrawiam.