14 czerwca 2010 roku, czyli w ostatni poniedziałek, miał miejsce jednodniowy strajk ostrzegawczy taksówkarzy współpracujących z firmą Sawa Taxi. Polegał on na tym, że przez 24 godziny kierowcy nie wyjeżdżali do pracy, a jego celem było skłonienie kierownictwa firmy do podjęcia rozmów na temat pobierania przez firmę od kierowców dodatkowej opłaty w związku z pozostaniem przez firmę Sawa Taxi w gronie korporacji obsługujących lotnisko Okęcie. Zdaniem kierowców, opłata taka jest nieuzasadniona i domagali się odstąpienia od jej naliczania. Strajk został zorganizowany oddolnie przez samych kierowców Sawy i znalazł w ich gronie szerokie poparcie – w poniedziałek była obecna w pracy jedynie bardzo nieliczna grupa taksówkarzy współpracujących z tą firmą.
W rezultacie strajku, w środę doszło do spotkania przedstawicieli strajkujących kierowców z zarządem firmy. Z relacji taksówkarzy wynika, że do żadnych merytorycznych rozmów nie doszło, natomiast 6 ich przedstawicielom, którzy pojawili się na spotkaniu, wręczone zostały wypowiedzenia umowy o współpracę na podstawie zarzutu o działanie na niekorzyść firmy.
Jako Związek Zawodowy zrzeszający taksówkarzy jeżdżących w różnych warszawskich korporacjach, wyrażamy ubolewanie nad sposobem postępowania przyjętym przez zarząd firmy Sawa Taxi. Rozwiązywanie w trybie natychmiastowym umów o współpracę z kierowcami, którzy cieszą się największym zaufaniem kolegów i chcieli uczestniczyć w dialogu między nimi a firmą, z pewnością nie jest dobrą metodą na budowanie właściwych relacji pomiędzy współpracującymi ze sobą podmiotami gospodarczymi. Również kierowcy innych firm wyrażają oburzenie tym, co spotkało ich 6 kolegów (w tym jedną koleżankę) z Sawy, nie jesteśmy więc w naszym zdaniu odosobnieni.
W dzień po tych wydarzeniach dochodzą do nas sygnały, że pozostali kierowcy Sawy nie zamierzają się poddać i planują dalszy protest – tym razem już nie tylko przeciwko dodatkowym opłatom za lotnisko, ale również w obronie kolegów z którymi Sawa Taxi rozwiązała umowy. Kontynuacja strajku ma nastąpić w najbliższy poniedziałek i tym razem potrwać pełne dwa dni. Sprawą już teraz zaczynają interesować się media, a taki “rozgłos” z pewnością naszemu środowisku nie jest potrzebny. W związku z powyższym, pomimo że jako Związek nie uczestniczyliśmy w organizacji strajku, proponujemy aby zarząd firmy Sawa Taxi jeszcze raz rozpatrzył całą sprawę oraz podjął z kierowcami dalsze rozmowy, mające na celu cywilizowane rozwiązanie powstałego sporu. Oczywiście, jeśli taka będzie wola kierowców oraz zarządu firmy, oferujemy swoją pomoc przy tych rozmowach w nadziei, że wspólnie uda nam się znaleźć z zaistniałej sytuacji wyjście, które usatysfakcjonuje obydwie strony. Pamiętajmy – zgoda i rozmowy budują, ale by spełniły swoje zadanie, muszą się odbywać na partnerskich zasadach.
Zarząd Związku Taksówkarzy Zawodowych m.st. Warszawy

Deklaracja
Aktualna wysokość składek
Miesięcznik dla zawodowych taksówkarzy
Polski Portal Taksówkarzy
Postój taxi Branżowy Portal Taksówkarzy
Strona taksówkarzy dla taksówkarzy
Związek Taksówkarzy w Krakowie


ile to już razy Sawa się klonuje…. ????!!! Bezpieczna… Grosik… Merc…. i wiele innych gdzie odeszli koledzy a pAN SZYMAŃSKI dalej “dmucha” Taksówkarzy……. BRAWO !!!!! ?????
KAŻDY WŁAŚCICIEL WALI WSPÓŁPRACOWNIKÓW A ONI ZAMIAST ODEJŚĆ OD NIEGO TO WŁAŻĄ MU W D…… e BEZ SMALCU………..
Tu już nie ma miejsca na negocjacje.Nawet jakbyśmy ugrali to co chcemy, to za miesiąc, dwa ten człowiek zacząłby się mścić i na nowo kręcić po swojemu.Jedynym wyjściem w tej chwili jest rzucenie mu w pysk podań o rozwiązanie umowy o współpracę przez wszystkich z dnia na dzień.W takiej sytuacji on bez nas ginie natychmiast, natomiast każdy z nas bez niego da sobie radę.Jest mnóstwo korporacji a i na głucho też można zarobić.Ostrzegam kolegów!!!Temu człowiekowi,który oficjalnie rozgłasza pogląd,że taksówkarze to bydło, z którym nie należy się liczyć, za grosz nie można ufać.Nie dajcie się omamić jego słodkim słówkom, i nie dajcie się zastraszyć.Mamy zwycięstwo w zasięgu ręki!!!
Miejmy nadzieję, że w końcu coś drgnęło w środowisku taksówkowym i solidarni będziemy nie tylko w tej sytuacji.
Szanowny Zarządzie! Co to znaczy “niepotrzebny rozgłos”? Zastanawiam się po której stronie Szanowny zarząd stoi. Że środowisko taksówkarskie zaczyna się naprawdę jednoczyć i daje tego dowody, to Zarządowi jest nie na rękę? A ja z tego powodu jestem bardzo dumny i solidaryzuje się z Sawiakami. Przecież oni działają także w naszym, wszystkich taksówkarzy interesie. Niech sobie panowie SZ. R. czy W. wbiją do łbów, że nie uda się zmonopolizować Warszawy i mieć niewolników. A Szanowny Zarząd niech działa aktywnie na rzecz Taksówkarzy, bo po to On jest, a nie szukać kompromisów szkodliwych dla naszego środowiska. Czy Szanowny Zarząd zainteresował się powodami zaistniałej sytuacji,- machlojami na lotnisku w których uczestniczyli pp Sz., R. i W. i skandalu PPL. Jakie rozmowy? Z kim? Sz. traktując kierowców, którzy zainwestowali w samochody i utrzymujący pasożyta, jak bezrozumne bydło, zasłużył sobie w tym momencie na takie samo potraktowanie, tyle tylko, że powiększone 700 razy – po razie za każdego kierowcę. I to powinno być rozgłoszone na całą Polskę aby być właścicielem jakiejkolwiek firmy nie było równoznaczne bycia chamem, gangsterem czy bydlakiem, bo po drugiej stronie są ludzie ich utrzymujący a jednocześnie starający się utrzymać własne rodziny.
Drogi Januszu, oczywiście że jesteśmy po stronie taksówkarzy i również jesteśmy dumni z ich solidarnej postawy. Myślę że zorganizowanie przez Michała mediów w piątek i to co w tych mediach mówił, jednoznacznie to potwierdza. Znając natomiast nieustępliwość prezesa Sawy w takich sporach oraz trudną sytuację wielu kierowców, chcieliśmy tym artykułem skłonić zarząd Sawa Taxi do podjęcia rokowań, bo o to przecież kierowcom chodziło w pierwszym dniu protestu, a nie o to żeby musieć protestować przez kolejne dwa dni. Kompromisy nie są szkodliwe z natury, wszystko zależy od wynegocjowanych warunków. Ponieważ jednak nic na ten moment nie wskazuje aby Sawa Taxi chciała takie rokowania przeprowadzić, w pełni rozumiemy Twoje wątpliwości. Osobiście nadal jednak jestem zdania, że najpierw trzeba próbować rozmawiać – my ofertę pomocy w takich rozmowach złożyliśmy, a to że Sawa Taxi jej nie podchwyciła, nie oznacza przecież przegranej taksówkarzy.
Myślę że ma podpisane umowy z firmami na bezgotówkę.A jesli nie wywiązą się z umowy to pewno będą obowiązywały jakieś kary finansowe.I kółeczko sie dla “szefostwa” zamknie.
Szymański to człowiek który z kierowcami nie rozmawia, ponieważ to są dla niego wyrobnicy, a nie współpracownicy. Jeśli ktoś ma wątpliwości niech prześledzi historię firmy, akcje strajkowe i co z tego wynikło. Teorią Szymańskiego jest raz na jakiś czas spuścić starej krwi “kierowców” i uzupełnić nową, co przez tyle lat funkcjonuje i w czym pomagają mu zatrudnieni byli funkcjonariusze różnych służb, ponieważ bez nich kariera Pana Szymańskiego dawno by była zakończona. Którzy to są panowie – ustalcie to sami. Jedynym logicznym i konsekwentnym rozstrzygnięciem sporu jest masowe złożenie wypowiedzenia umów ze skutkiem natychmiastowym, a niech nikt się nie przestraszy bo takie prawo jest po waszej stronie, mimo że w umowie nie przewiduje takiej formy.Musicie pamiętać: skoro Szymański taką formę może stosować, forma ta wam również przysługuje, ponieważ jesteście współpracownikami.
Pozdrawiam i życzę wytrwałości w tej nierównej walce!!!
Ile jeszcze szymański będzie im pluł w twarz ? Czy koledzy którzy tam pracują mają choćby resztki honoru? Strzyże ich jak stado baranów : Wprowadził przewozy , kupił swoje “betki”, każe płacić frajerskie 12%,zmienił oklejny za którą zapłacili chorą kase(350zł) , obciął stawkę na 2,40 , wprowadził dyżury ,nie oddaje kasy za “kwity” na czas, teraz jeszcze podniósł baze. Kierowcy z SSawy to “straszne” kozaki na płycie lub Centralnym a o swoje nie potrafią walczyć. Żeby móc o sobie powiedzieć że jest się WARSZAWSKIM TAKSÓWKARZEM to trzeba mieć j…. a nie wydmuszki , kiedyś taksiasz kojarzył się ze sztywnym chłopakiem który wiedział jak się zachować i nie dać sobie w kaszę dmuchać.
ciekawy jestem gdzie Ty jeździsz ?
W korporacji w której nie ma przewozu , baza jest rozsądna i jest trochę pracy ,koledzy mijając się pozdrawiają się wzajemnie a nie patrzą na siebie wilkiem.